O mediach oczami ludzi, ktorzy z mediami pracuja...
w serwisie internetpr.pl




środa, 23 maja 2007
Z życia tech-PRowca w UK..

Wiem, wiem - dawno nikt tu nie zaglądnął i nic nie napisal. Obiecuję poprawę - spróbuje nawet o czasie (no, prawie) z pracy wychodzić żeby mieć co jakiś czas chwilkę i coś na klawiaturze wystukać. :-)

Ale do rzeczy - pomyślałem sobie, że ponieważ z oczywistych względów nie mogę za bardzo pisać o szczegółach mojej pracy, trzeba by znaleźć jakiś substytut - i udało się!

Jeśli ktoś się kiedyś zastanawiał jak to jest wykonywac pracę PRowca za granicą (w moim przypadku tech-PRowca), może sobie sprawdzić tutaj.

Co prawda bardziej dotyczy to współpracy z klientami niż z mediami, ale wydaje mi się, że ten "Day in the life..." jest doskonałym zwierciadłem - w cale nie krzywym, nawiasem mówiąc - tego jak wygląda mój dzień pracy. Mimo że to nie ja go napisałem..

23:53, artur.kwiatkowski80 , Moim zdaniem
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 lutego 2007
Rewolucja u bram!

 Prawda, dawno już nic tu nie napisałem... :-(

Ale taki to los, kiedy się REWOLUCJE knuje! :-)) Trzeba w podziemiu siedzieć, konspirować i za bardzo sie nie wychylać... Ale za to we wtorek! We wtorek pokażemy!

PRobotnice i PRobotnicy - wespół w zespół, ramię w ramię! I pokonamy tyrnię!!! (średni rym, ale zawsze :-))

Do zobaczenia we wtorek!

17:51, sebastianluczak , Futurologia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 stycznia 2007
Kryptocośtam i inne szare sprawki

Reklama i PR. PR i reklama. A co pomiędzy?

"Szara sieć", by użyć cytatu z pewnego sławnego, bądź niesławnego - jak kto woli - Polaka.. A serio: natknąłem się jakiś czas temu na coś, co dość poważnie mną wstrząsnęło, pewnie przez kontrast merytoryczny z sąsiadującymi nagłówkami:

 hemoroidy

Hmmm.. Bezoperacyjnie? Naprawdę? To spokojnie przebija bydgoskiego pijanego kierowcę, nie?

Nazwijcie mnie jak chcecie - idealistą, młodym gniewnym (no, może już nie takim młodym..), czy Don Kichote, ale advertoriale wykorzystujące szatę graficzną publikacji są dla mnie prawdziwymi "wiatrakami do walczenia z". No bo jak to jest z tą naszą umiłowaną kryptoreklamą? Miecz powinien w końcu mieć dwa ostrza - skoro media odmawiają (a wiadomo, że nadal odmawiają, choć na szczęście dla mnie nie te w UK) wymieniania nazw biznesów pod pretekstem "ukrytej reklamy", same też nie powinny przebierać klasycznej reklamy w szatki tekstu redakcyjngo. Prawda? Tymczasem wystarczy otworzyć pierwszy lepszy magazyn, by zobaczyć, że to bzdura.

To tak w ramach spostrzeżenia - bo czy my, piarowcy, mamy na to jakikolwiek wpływ? Raczej nie - tym bardziej, że wpływ dziennikarzy i redaktorów, z którymi mamy na codzień do czynienia, również jest tu raczej ograniczony..

12:47, artur.kwiatkowski80 , Moim zdaniem
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 stycznia 2007
Balcerowicz ostatni, czyli pierwszy :-)

Leszek Balcerowicz na niezłych doradców...

Na jutro na 13.00 dziennikarze zostali zaproszeni na "ostatnią konferencję prasową prezesa Leszka Balerowicza".

 Zostanie na niej  "zaprezentowany raport Narodowy Bank Polski 2001-2006 syntetycznie opisujący charakter, wyznaczniki oraz wyniki reform dokonanych w NBP w latach 2001-2006, a prezes Balcerowicz podsumuje swoją sześcioletnia kadencję w banku centralnym."

Widać, że ktoś tu pomyślał z wyprzedzeniem... Wiadomo, że po odejściu Balcerowicza z NBP pojawią się ataki na jego działalność, mniej lub bardziej obiektywne oceny jego dokonań w NBP, różne podsumowania itd. Zamiast się wtedy do nich odnosić i je komentować ekipa Balcerowicza postanowiła - słusznie - wyprzedzić te opinie własną wersją. W ten sposób dziennikarze, do których trafiać będą za chwile różne oceny prezesury Balcerowicza, będą je od razu konfrontować z raportem, który już mają w ręku. Oczywiste? Tak, ale naprawdę wcale nie tak często stosowane zagranie. Pogratulować :-)

14:04, sebastianluczak , Rady warsztatowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 stycznia 2007
Nie będzie TVN Trwam!

Piątkowy Puls Biznesu szeroko rozpisuje się o tym, o czym od jakiegoś czasu krąży plotka w medialnym światku - że Mariusz Walter wybiera się co prawda na emeryturę, ale chce swoje rządy w grupie TVN zakończyć mocnym akcentem - zamierza uruchomić... kanał religijny.

Reakcja TVN była szybka i stanowcza:

Zarząd TVN SA oświadcza, w nawiązaniu do publikacji prasowych, które ukazały się w niektórych tytułach prasowych w dniu dzisiejszym, iż TVN nie planuje uruchomienia kanału o tematyce religijnej.

Nie będziemy więc mieli TVN Trwam? :-) A szkoda... Miałem już nadzieję, że po zatrudnieniu Jolanty i Oli Kwaśniewskich tym razem TVN pójdzie na całość i zrobi "ojcem dyrektorem" Olka :-)

23:45, sebastianluczak , Z życia mediów
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 stycznia 2007
Media 2.0? :-)

 Znak czasów? Najstarsza gazeta świata Post Och Inrikes Tidningar przestaje się ukazywać w druku i będzie dostepna wyłącznie w Internecie.

Post Och Inrikes Tidningar to szwedzki dziennik poświęcony komunikatom spółek giełdowych i rządu. Ukazywał się od 1645 roku i według Światowego Stowarzyszenia Gazet jest najstarszą gazetą na świecie.

11:59, sebastianluczak , Futurologia
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 grudnia 2006
"Tak, tak, oczywiście panie redaktorze"

Od pewnego czasu narasta zjawisko kultu dziennikarzy, kultu mediów. Przyczyniają się do tego przede wszystkim politycy, do których każdy dziennikarz może zadzwonić o dowolnej porze dnia i nocy, a oni wówczas odłożą wszystkie swoje zajęcia, aby tylko wypowiedzieć dwa zdania. Zastanawia mnie, jak to jest np. w Wielkiej Brytani czy USA?

Niewątpliwą korzyścią jest związane z tym coraz większe zapotrzebowanie na specjalistów od komunikacji i media relations. Na to oczywiście żaden PR-owiec narzekać nie może.

 

Jest też niestety gorsza strona, którą można zaobserwować u niektórych przedstawicieli mediów - narastające przekonanie, że należą do kasty wybranych, uprzywilejowanych. Szczególnie boleśnie odczuwają to PR-owcy. Zwłaszcza accounci niższego szczebla przeprowadzający np. follow – up. Narażeni są na kąśliwe uwagi, rzucanie słuchawką czy podniesiony głos rozmówcy.

 

Ostatnio byłem świadkiem rozmowy pewnej osoby z dziennikarzem zajmującym się tematyką zdrowotną w popularnym tygodniku opinii. Tenże dżentelmen zapytał bardzo uprzejmie rozmawiającą z nim osobę, czy długo pracuje w branży, bo gdyby tak było, to wiedziałaby, że do niego się nie dzwoni. Można to nazwać „kompleksem Boga”. (zresztą ów dziennikarz wręcz chwali się w swoich publikacjach tępieniem do niego dzwoniących PR-owców – a cóż to za powód do chluby, że się zruga stażystkę?) Niedawno usłyszałem o dziennikarzu, który zażądał zwrotu kosztów za przyjazd na event, kosztów kamery, ekipy itp., ponieważ uznał, że nie zrobił na tyle ciekawych zdjęć, aby zostały zaakceptowane przez wydawcę. Są dziennikarze, którzy zawsze na oczach rozmówcy przekazującego im presspack wrzucają go do kosza na śmieci.

 

Wielokrotnie dziennikarze kompletnie nie znają tematu, którym się zajmują, i wtedy okazuje się, że informacja prasowa jest jednak przydatna, bo można zrobić „copy & paste”. Nie przysparza to jednak szacunku takiemu dziennikarzowi, podobnie jak prośba o napisanie zamiast niego artykułu – pod którym on podpisze się swoim nazwiskiem. Nie wspomnę już o pytaniach o wykupioną reklamę, gdyż to temat rzeka.

 

Niestety w polskim PR pokutuje jeszcze pogląd, że dziennikarz jest najważniejszy, a PR-owiec żyje tylko po to, by mu służyć. Otóż moim zdaniem nie. Dziennikarz powinien być dla nas partnerem, jednym z kluczowych elementów budowania naszej strategii komunikacji. Kontakty z nim powinny być rozmową, a nie akwizycją i sprzedawaniem pasty do zębów. Błaganie go o napisanie czegoś i potem dziękowanie mu za to uważam za żałosne. Za co dziękujemy? Za to, że wykonał swoją pracę? Za to, że dostanie wierszówkę?

 

Ale uderzmy się i we własne piersi. Bardzo bawi mnie fakt sporządzania różnych instrukcji, jak należy rozmawiać z dziennikarzem. Tworzenie specjalnych tabelek powoduje, że dzwoniący podchodzą do follow-up-u z wielką tremą, głos im się łamie itp. Duża jest w tym wina ich zwierzchników, którzy właśnie powodują niepotrzebną presję. Widywałem już osoby kłaniające się podczas rozmowy telefonicznej (która właściwie polegała na powtarzaniu wciąż: „tak, tak, oczywiście, panie redaktorze”). Jak taki ktoś może być partnerem w rozmowie, jeśli sam się stawia w pozycji petenta?!

Wystarczy odrobina inteligencji i zwykłego dobrego wychowania, a rozmowa przebiegnie w sposób naturalnie poprawny. W innym przypadku sami wpisujemy się w negatywny stereotyp. Ciekawym polem do obserwacji są konferencje prasowe – tam wielokrotnie mamy sytuację wręcz wzorcową – usłużni, kłaniający się w pas PR-owcy i dziennikarze ze znudzonymi minami pokazujący swą rangę. Ale przebieg konferencji prasowych to temat na osobny post.

16:41, tomasz.turzynski , Moim zdaniem
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 grudnia 2006
Grand Press: Teraz Mrozowski i Sekielski!

No i rozdane :-) Nie jest wielkim zaskoczeniem, że najważniejsza polska nagroda dziennikarska, czyli tegoroczny Grand Press i tytuł Dziennikarz Roku trafił w ręce duetu Andrzej Mrozowski i Tomasz Sekielski.

Autorzy "Teraz my" w TVN wygrali zdecydowanie - dostali 161 głosów nadesłanych przez redakcje z całej Polski, podczas gdy kolejny w zestawieniu Tomasz Lis (Polsat) 51 glosow, trzeci - Piotr Zaremba (Dziennik) 32 głosy, czwarty - Tomasz Sianecki (TVN) 25 głosów a piąty - Bertold Kittel (Rzeczpospolita) 21 głosów.

Spośród wszystkich tegorocznych nominowanych za najlepszych dziennikarzy w poszczególnych kategoriach uznani zostali m.in.: Roman Młodkowski (TVN), Cezary Gałka (Radio Zachód), Daniel Zieliński (TVN), Joanna WOjciechowska (Gazeta Wyborcza) i Aleksander Smolar (za tekst w "Tygodniku Powszechnym") i Szymon Hołownia (za wywiad w "Rzeczpospolitej"). Szczególy nominacji w oficjalnej informacji prasowa (doc) miesięcznkika PRESS.

Nietrudno zauważyć, że do popularność i uznanie w środowisku dziennikarskim zwiększają konflikty z politykami i ich ataki. Doświadczyło tego typu "atrakcji" aż czterach z pięciu finalistów najważnijszego Grand Pressa: duet Sekielski - Mrozowski, Tomasz Lis, Piotr Zaremba i Bertold Kittel. W dziennikarskim światku duch solidarności więc nie ginie :-)

19:08, sebastianluczak , Z życia mediów
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 grudnia 2006
Zagraj! Wygraj!

www.wiezien.pl

12:17, sebastianluczak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 grudnia 2006
Wreszcie! Normalny program...

13:23, sebastianluczak , Michałki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3